(26-05-2018, 12:48)Snuffer napisał(a): Quay, przybijam piateczke za Nagrobki.
Piąteczka.
Aus dem nichts / In the fade (2017)
Prosty scenariusz, satysfakcjonujące zakończenie, doskonała gra aktorów (Diane Kruger!), emocjonalna miazga. Film przede wszystkim o radzeniu sobie z traumą i żałobą (genialnie zagrane przez Kruger), a także kino zemsty, ale inne niż w typowych produkcjach tego rodzaju. Emocje trzymają na krawędzi fotela - dawno tak niczego nie pragnęłam jak śmierci tych skurwiałych nazioli i przez to był moment pod koniec, kiedy obawiałam się, że Mocny i dołujący film o miłości, śmierci, szukaniu sprawiedliwości. Ocena 10/10 to czysta formalność.
Elle (2016) - francuski film. Tak że ten: dewiacje seksualne, gwałt jako fetysz, kłamstwa i zdrady - wszystko na porządku dziennym, traktowane przez bohaterów (zwłaszcza główną bohaterkę - niewątpliwie bardzo ciekawą konstrukcję psychiczną ma ta kobieta) jako no big deal. Jedyną "normalną" stroną tego filmu jest śledztwo Michelle w sprawie gwałciciela, którego tożsamość, nie chwalęcy się, wytypowałam bezbłędnie dość szybko. Film bardzo mnie wciągnął - ale nie wiem właściwie, czy dlatego, że był taki dobry, czy po prostu chciałam zrozumieć, co tu się, kuźwa, odjaniepawla. :) 8/10, ale naprawdę, French is strange.
Poza nowym ciekawym kinem europejskim moje puste życie wypełnia obecnie STREFA MROKU - lecę z 1. sezonem z lat 60. i na razie stwierdzam, że jest to rzecz wyśmienita. Nie wiem właściwie, czemu tego dotąd nie oglądałam. Każda nowelka to mała perełka, a najfajniejsze jest wychwytywanie tropów wykorzystanych później przez kino czy pisarzy horrorów (np. Stephena Kinga), zaczerpniętych właśnie z "The twilight zone". Jak skończę, to może nawet temat o tym założę, jeśli jeszcze nie ma.
10-06-2018, 12:11
Spoiler




