(12-07-2018, 00:08)Mefisto napisał(a): są po prostu miłe i tyle.
No własnie mi o to dokładnie chodzi. Miłe i tyle. Tak jak pisałem - nie jest to rzecz na tyle istotna by z tego powodu drzeć szaty, wymagać od twórców tego i sramtego i powtarzać, że jeżeli dana postać nie jest genderfluid attack helicopterem, to jest z góry do dupy. Mógłbym do końca życia oglądać wyłącznie filmy z samymi białasami, albo z samymi didindunuffinami, jeżeli byłyby dobre i miałbym absolutnie w dupie to, że żaden pół-żółtek jak ja, nie ma własnego filmu Marvela (Kevin Feige, gdzie jest mój "Kapitan Korean Rooftop Shooter", pytam się ja ;) ). Ale też nie ma co udawać, że pewne kulturowe/etniczne akcenty w filmach, nie mogą mieć pozytywnego wpływu dla pewnych grup, szczególnie jeżeli (podbnie jak u Polaków), odnoszą się do grup, które raczej nie mają okazji grać na pierwszej scenie w światowej popkulturze.
Dlatego nie widzę od razu powodu do narzekania "na SJW", gdy ktoś stwierdzi coś tak w sumie neutralnego, jak to, że kreskówka z latynoskii bohaterami, może być fajnym bonusem dla latynowskich dzieciaków. Co innego gdyby ktoś marudził, że coś jest złe tylko dlatego, że jest w nim przedstawiona tylko jedna grupa, to już typowe regressive bullshit, wiadomo.
Po prostu nie powinno się tego ubierać w tak głupie argumenty jak "niemożliwość identyfikowania się z białymi postaciami", chociaż akurat w konkretnym przypadku babki z tego filmiku, wydaje mi się, ze jej generalna myśl/intencja, była dość podobna do tego co ja pisałem.
Generalnie to jakby część tych krzykaczy nauczyła się po prostu lepiej argumetnować i przestać rzucać gromkopierdnymi sformuowaniami, to byśmy mogli DEFCON kulturowej wojny, cofnąć o kilka poziomów ;)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
12-07-2018, 00:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-07-2018, 00:31 przez Proteus.)





