Apollo 13 - Ron Howard, 1995.
Przekozacka produkcja pod każdym względem. Howard połączył tutaj dramaturgię, obraz i dźwięk w niesamowitą całość, którą można chłonąć od pierwszej minuty. I choć dodał wiele od siebie (za co film ma minus) historia ta działa zawsze tak samo - jest solidna dawka emocji i bardzo dobrze ukazana walka o przetrwanie trzech ludzi oddalonych o setki tysiące kilometrów od Ziemi. Drugie brawa należą się dla pana Jamesa "Czteronutowiec" Hornera - to jego najlepszy OST, a połączenie fragmentów filmu z piosenkami przeplatanymi dramatyczną muzyką w wykonaniu Bud Carra to świetny zabieg (ot, słuchasz ścieżki i masz też film...). Howard zebrał tutaj wybitną obsadę i każdy z aktorów wybada wybitnie. I oczywiście perełka - sekwencja startu zestawu... WOW!
9/10
Ja, Tonya - Craig Gillespie, 2017
Pamiętam aferę z Nancy z telewizji, ale nie znałem detali. nawet teraz nie wiem, ile tam w filmie prawdy. W sumie to zwyczajna historia, taki film do TVN gdyby nie wybitne aktorstwo Robbie (nie poznałem jej przez pierwsze 15 minut) oraz Janney! No, i reżyseria to pierwsza klasa, która z tej TVNowskiej fabuł wyciska totalne maksy :D Raczej nie do powtórki, ale z pewnością zapamiętam ten film ze względu na role pań i łamanie czwartej ściany.
8/10
Przekozacka produkcja pod każdym względem. Howard połączył tutaj dramaturgię, obraz i dźwięk w niesamowitą całość, którą można chłonąć od pierwszej minuty. I choć dodał wiele od siebie (za co film ma minus) historia ta działa zawsze tak samo - jest solidna dawka emocji i bardzo dobrze ukazana walka o przetrwanie trzech ludzi oddalonych o setki tysiące kilometrów od Ziemi. Drugie brawa należą się dla pana Jamesa "Czteronutowiec" Hornera - to jego najlepszy OST, a połączenie fragmentów filmu z piosenkami przeplatanymi dramatyczną muzyką w wykonaniu Bud Carra to świetny zabieg (ot, słuchasz ścieżki i masz też film...). Howard zebrał tutaj wybitną obsadę i każdy z aktorów wybada wybitnie. I oczywiście perełka - sekwencja startu zestawu... WOW!
9/10
Ja, Tonya - Craig Gillespie, 2017
Pamiętam aferę z Nancy z telewizji, ale nie znałem detali. nawet teraz nie wiem, ile tam w filmie prawdy. W sumie to zwyczajna historia, taki film do TVN gdyby nie wybitne aktorstwo Robbie (nie poznałem jej przez pierwsze 15 minut) oraz Janney! No, i reżyseria to pierwsza klasa, która z tej TVNowskiej fabuł wyciska totalne maksy :D Raczej nie do powtórki, ale z pewnością zapamiętam ten film ze względu na role pań i łamanie czwartej ściany.
8/10
loading podpis...
19-07-2018, 22:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-07-2018, 08:01 przez Martinipl.)





