Śmierć Stalina (2017) - film wyjątkowy, bo zachowujący idealny balans między humorem a okrucieństwem, absurdem a grozą. Nawet gdy paraliżuje człowieka śmiech (nader często :), ani na chwilę nie da się zapomnieć, z jaką zgrają mamy do czynienia, co czyni ten śmiech mocno niekomfortowym. Tylko Brytyjczycy mogli nakręcić coś takiego - duch Monty Pythona unosi się nad produkcją przez cały czas (zresztą gra też Michael Palin).
Z tego też powodu nie jest to film dla każdego - rozumiem trochę ludzi, którym trudno strawić aż tak czarny humor, wykorzystujący lata autentycznego cierpienia i terroru. Ale z drugiej strony ten okrutny reżim, w którym za jedno nieostrożne słowo groził pobyt w katowniach NKWD, a ludzie z jednej strony bali się Stalina i go nienawidzili, a z drugiej podziwiali go i kochali jak ojca, był właśnie w tym swoim okrucieństwie kompletnie absurdalny. Ianucci doskonale to rozumie i z wyczuciem przenosi na ekran.
Co do aktorów, to nie chcę tutaj nikogo wyróżniać, bo wszyscy grają koncertowo, jest między nimi fantastyczna chemia i widać, jak wielką przyjemność sprawia im udział w tym projekcie. Dla mnie - obok "Aus dem nichts" - najlepszy film 2017 i najlepsza satyra na totalitaryzm od czasu niemieckiego "Er ist wieder da".
A oto selfie stalinowców :)
Z tego też powodu nie jest to film dla każdego - rozumiem trochę ludzi, którym trudno strawić aż tak czarny humor, wykorzystujący lata autentycznego cierpienia i terroru. Ale z drugiej strony ten okrutny reżim, w którym za jedno nieostrożne słowo groził pobyt w katowniach NKWD, a ludzie z jednej strony bali się Stalina i go nienawidzili, a z drugiej podziwiali go i kochali jak ojca, był właśnie w tym swoim okrucieństwie kompletnie absurdalny. Ianucci doskonale to rozumie i z wyczuciem przenosi na ekran.
Co do aktorów, to nie chcę tutaj nikogo wyróżniać, bo wszyscy grają koncertowo, jest między nimi fantastyczna chemia i widać, jak wielką przyjemność sprawia im udział w tym projekcie. Dla mnie - obok "Aus dem nichts" - najlepszy film 2017 i najlepsza satyra na totalitaryzm od czasu niemieckiego "Er ist wieder da".
A oto selfie stalinowców :)
30-07-2018, 18:03





