Tylko że ten przypadek to jest, no cóż, właśnie przypadek, jeden z nielicznych. Ludzie mają tam tysiące filmów i nic im nigdy nie zniknęło, a standardem jest że nawet jeśli coś znika ze sklepu to osoby które za film X zapłaciły wciąż mają do niego dostęp.
Oczywiście nie jestem na tyle glupi / naiwny by wierzyć że kupione na iTunes filmy posiadam na własność (dlatego.z rozbawieniem czytam reakcje ludzi którzy właśnie odkryli Amerykę), bo tak oczywiście nie jest. Taki np. Warner jak najbardziej ma prawo zerwać wszelkie umowy z iTunes i zarządać usunięcia z serwerów wszystkich swoich filmów, a wtedy dupa.
Tylko że, szczerze mówiąc, mam większe zmartwienia niż to czy coś mi z biblioteki cyfrowej zniknie czy nie. Korzystam, jest fajnie i tanio, tyle, a czy za 10 lat wciąż będę mieć do tego dostęp to naprawdę nie jest coś czym według mnie warto zaprzątać sobie głowę. To tylko filmy?
Oczywiście nie jestem na tyle glupi / naiwny by wierzyć że kupione na iTunes filmy posiadam na własność (dlatego.z rozbawieniem czytam reakcje ludzi którzy właśnie odkryli Amerykę), bo tak oczywiście nie jest. Taki np. Warner jak najbardziej ma prawo zerwać wszelkie umowy z iTunes i zarządać usunięcia z serwerów wszystkich swoich filmów, a wtedy dupa.
Tylko że, szczerze mówiąc, mam większe zmartwienia niż to czy coś mi z biblioteki cyfrowej zniknie czy nie. Korzystam, jest fajnie i tanio, tyle, a czy za 10 lat wciąż będę mieć do tego dostęp to naprawdę nie jest coś czym według mnie warto zaprzątać sobie głowę. To tylko filmy?
14-09-2018, 15:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2018, 15:57 przez Mierzwiak.)





