Mnie to bardziej śmieszy niż przeszkadza. Umiem ignorować takie coś, chociaż faktycznie odsunąłem się :-D Wiele to nie pomogło jednak. To był taki hardkor, że chyba cała sala została skażona. Jak grzebał w tej torbie, to mu powiedziałem, że głośno jest, to się zdziwił bardzo, że w ogóle coś mu mówię i spojrzał jak na debila. To taki typ, który nie ma żadnej refleksji nad sobą.
.
16-09-2018, 03:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-09-2018, 03:25 przez srebrnik.)





