Fajowy film! Idealny na odstresowanie po Infinity War. Fabuła płynie sobie spokojnie do przodu i niczym nie zaskakuje, ale nie musi, bo ogląda się to ze szczerym bananem na twarzy.
Największą atrakcją są świetnie zarysowane relacje między bohaterami, bardzo fajna główna para jak i drugi plan, szczególnie Michael Douglas, który wyraźnie ma radochę na planie. Ciągle wyczuwalne ciepło rodzinnego serducha niweluje w moich oczach sztampowe zagrywki, które się tutaj przewijają, choć zdarzają się też świeżynki, jak np. serum prawdy i zgrabne wyjaśnienie wydarzeń między filmami. Szkoda jedynie, że Pfeiffer i kwantowego wymiaru jest tutaj jak na lekarstwo (choć ten się pewnie jeszcze pojawi w A4), główna przeciwniczka też zapewne nie zostanie przez nikogo specjalnie zapamiętana, ale to nie są wady o których myśli się w trakcie seansu.
Poza tym pełno jest tutaj naprawdę udanego humoru.
Mocne 8 i pewna powtórka w przyszłości, lepszy od pierwszej mrówki.
PS:
Największą atrakcją są świetnie zarysowane relacje między bohaterami, bardzo fajna główna para jak i drugi plan, szczególnie Michael Douglas, który wyraźnie ma radochę na planie. Ciągle wyczuwalne ciepło rodzinnego serducha niweluje w moich oczach sztampowe zagrywki, które się tutaj przewijają, choć zdarzają się też świeżynki, jak np. serum prawdy i zgrabne wyjaśnienie wydarzeń między filmami. Szkoda jedynie, że Pfeiffer i kwantowego wymiaru jest tutaj jak na lekarstwo (choć ten się pewnie jeszcze pojawi w A4), główna przeciwniczka też zapewne nie zostanie przez nikogo specjalnie zapamiętana, ale to nie są wady o których myśli się w trakcie seansu.
Poza tym pełno jest tutaj naprawdę udanego humoru.
Mocne 8 i pewna powtórka w przyszłości, lepszy od pierwszej mrówki.
PS:
16-10-2018, 21:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-10-2018, 14:39 przez Huntersky.)

Spoiler




