Brickleberry jest bardzo zabawne.
Ja naprawdę muszę pochwalić to Big Mouth wzbraniałem się, bo nie lubie takich klimatow i żartów i spodziewałem się dość niskiego poziomu humoru. Taki owszem, można tez znaleźć, ale poza tym mnóstwo bardzo zabawnego humoru popkulturowego, abstrakcyjnego i meta. W sumie na wejściu byłem kupiony bo Krolla i Mulaneyiego bardzo lubie (drugiego bardziej, ale zarówno Kroll Show jak i Mulaney w całości obejrzani), voice acting stoi na bardzo wysokim poziomie (Jon Hamm jako małże <3) no i najważniejsze - przez powiedzmy dosłowność i brak zahamowań twórcy mogą sobie pozwolić na dla duzo jeśli chodzi o pokazywanie zmagań dojrzewania. To jest zrobione fantastycznie. Mam 25 lat ale spokojnie udało mi się o ponad te 10 lat cofnąć i wspominać z zażenowaniem niektóre sytuacje. Drugi sezon podobno jeszcze lepszy, nie mogę się doczekać sprawdzic.
Ja naprawdę muszę pochwalić to Big Mouth wzbraniałem się, bo nie lubie takich klimatow i żartów i spodziewałem się dość niskiego poziomu humoru. Taki owszem, można tez znaleźć, ale poza tym mnóstwo bardzo zabawnego humoru popkulturowego, abstrakcyjnego i meta. W sumie na wejściu byłem kupiony bo Krolla i Mulaneyiego bardzo lubie (drugiego bardziej, ale zarówno Kroll Show jak i Mulaney w całości obejrzani), voice acting stoi na bardzo wysokim poziomie (Jon Hamm jako małże <3) no i najważniejsze - przez powiedzmy dosłowność i brak zahamowań twórcy mogą sobie pozwolić na dla duzo jeśli chodzi o pokazywanie zmagań dojrzewania. To jest zrobione fantastycznie. Mam 25 lat ale spokojnie udało mi się o ponad te 10 lat cofnąć i wspominać z zażenowaniem niektóre sytuacje. Drugi sezon podobno jeszcze lepszy, nie mogę się doczekać sprawdzic.
17-10-2018, 20:02





