Fargo - ach już zapomniałem jak dobry jest to film. No cudo, moje TOP filmów braci Coen.
Akurat wpadłem wtedy do kochanej mamusi, która - odkąd podpiąłem jej 3 miesiące temu Netflixa - jest wielką fanką platform streamingowych i ilością obejrzanych filmów w tygodniu zawstydziłaby niejednego forumowicza. ;) Akurat jak przyjechałem to włączyła sobie właśnie "Fargo" na Showmaxie. Siadłem na kawę i... zostałem do końca.
Wątek McDormand oczywiście najwspaniały i świetnie mieszający powagę oraz groteskę - końcowe wyznanie policjantki o tym, że nie jest w stanie zrozumieć tego jak bardzo można się upodlić dla paru groszy zostaną mi głowie do końca życia. To co jednak bardziej doceniłem przy kolejnym seansie to postać grana przez Williama H. Macy'ego - z tą swoją szczurowatą mordą jednocześnie budzi śmiech, politowanie i obrzydzenie. Zresztą tutaj każda z postaci ma w swoje jakiś dziwny defekt, sprawiający że są one jednocześnie śmieszne, ale i prawdziwe na swój sposób.
Generalnie film wydawał mi się znacznie zabawniejszy niż kiedyś. Mamuśka też chichotała, ale jak zacząłem się głośno śmiać w scenie w której to chyba zaczęła się zastanawiać czy nie popełniła jakiś błędów wychowawczych. Scena gdy Proudfoot okłada paskiem od spodnia wrzeszczącego Buscemiego równie dobra.
Heh. Z niecierpliwością czekam aż Coenowie znowu zabiorą się za sensację.
Moja ocena: 10/10
Ocena mamuśki: "bardzo dobry film, tak dziwnego kryminału jeszcze nie widziałam"
Akurat wpadłem wtedy do kochanej mamusi, która - odkąd podpiąłem jej 3 miesiące temu Netflixa - jest wielką fanką platform streamingowych i ilością obejrzanych filmów w tygodniu zawstydziłaby niejednego forumowicza. ;) Akurat jak przyjechałem to włączyła sobie właśnie "Fargo" na Showmaxie. Siadłem na kawę i... zostałem do końca.
Wątek McDormand oczywiście najwspaniały i świetnie mieszający powagę oraz groteskę - końcowe wyznanie policjantki o tym, że nie jest w stanie zrozumieć tego jak bardzo można się upodlić dla paru groszy zostaną mi głowie do końca życia. To co jednak bardziej doceniłem przy kolejnym seansie to postać grana przez Williama H. Macy'ego - z tą swoją szczurowatą mordą jednocześnie budzi śmiech, politowanie i obrzydzenie. Zresztą tutaj każda z postaci ma w swoje jakiś dziwny defekt, sprawiający że są one jednocześnie śmieszne, ale i prawdziwe na swój sposób.
Generalnie film wydawał mi się znacznie zabawniejszy niż kiedyś. Mamuśka też chichotała, ale jak zacząłem się głośno śmiać w scenie w której to chyba zaczęła się zastanawiać czy nie popełniła jakiś błędów wychowawczych. Scena gdy Proudfoot okłada paskiem od spodnia wrzeszczącego Buscemiego równie dobra.
Heh. Z niecierpliwością czekam aż Coenowie znowu zabiorą się za sensację.
Moja ocena: 10/10
Ocena mamuśki: "bardzo dobry film, tak dziwnego kryminału jeszcze nie widziałam"
What a bunch of a-holes.
---
KARTUNSY.PL - kreskówki, anime, bajki, animacja
W wolnych chwilach - copywriting
---
KARTUNSY.PL - kreskówki, anime, bajki, animacja
W wolnych chwilach - copywriting
22-10-2018, 23:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-10-2018, 23:39 przez Maćko.)
Spoiler




