Dramy Matta były ciężkie do oglądania, nie obyło się bez przewijania. Odcinek o Karen nie mierzwił mnie, był ok a cała postać nie irytuję mnie AŻ tak bardzo jak niektórych (choć w zupełności to rozumiem). Poindexter, jego origin, sposób w jaki został zagrany - zdecydowanie na plus. Kingpin na zero.
Ten sezon miewał fajne, angażujące momenty, przeplatane zniżkami formy. Ogólnie oceniłbym go jako niezły/dobry , takie 7/10, może nawet z plusem.
Natomiast finał, omg, co to było:
Ten sezon miewał fajne, angażujące momenty, przeplatane zniżkami formy. Ogólnie oceniłbym go jako niezły/dobry , takie 7/10, może nawet z plusem.
Natomiast finał, omg, co to było:
24-10-2018, 22:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-10-2018, 22:33 przez Wolfman.)
Spoiler




