22 July - Greengrass bierze się za historię zamachu na wyspie Utoya i kręci za kasę od Netflixa jeden z najlepszych filmów o tej tematyce. A może inaczej - gdyby cały film był tak znakomity jak pierwsze 45 minut to mielibyśmy do czynienia z instant classic thrillerem. Jest to o tyle ciekawe, że wiemy choćby z TV jak wszystko się skończyło a mimo to Greengrass ze swoją wyposzczoną narracją, ograniczonymi dialogami i charakterystycznymi zdjęciami dostarcza jedną z najlepszych sekwencji mordu na ludziach jakie widziałem. Jest w tym filmie zresztą kapitalna scena, która przełamuje hollywoodzki schemat survivalu: uciekająca przed Breivikiem para ukrywa się wśród ciał ofiar i udaje denatów. W tego typu motywach zazwyczaj parce udaje się przeżyć bo villain olewa to i idzie dalej. Tutaj jednak Breivik wyjmuje gnata i dobija swoje ofiary strzałami w głowę, a parka ginie. Mega dobra scena, podczas której emocje lecą w górę i nie spadają aż do scen szpitalnych. Drugi akt filmu to obyczajowy dramat i próba dojścia do siebie po traumie przez głównego bohatera (notabene - młodego lewaka;)) i tutaj tempo filmu zwalnia i kładzie nacisk na zupełnie inne akcenty i nie zawsze działa to dobrze. Końcówka to z kolei rasowy dramat sądowy i tam poziom filmu wraca na właściwe tory. Aktor wcielający się w Breivika jest kapitalny, a jego dialogi to klasa sama w sobie:
- Nie możesz wezwać na rozprawę Premiera. Norwegia nie jest oskarżona. To ty jesteś.
- Jesteś tego pewien?
8/10
- Nie możesz wezwać na rozprawę Premiera. Norwegia nie jest oskarżona. To ty jesteś.
- Jesteś tego pewien?
8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
08-11-2018, 22:40





