"Devil May Cry" jest jednak mocno zakorzenione w japońskich przesadyzmach i podejściu "too cool for school". Ostatnia zachodnia adaptacja od Ninja Theory może złą grą samą w sobie nie było, ale pod względem fabuły i postaci to był cringe straszliwy. Mam nadzieję, że Shankar wyciągnie wnioski i nie będzie tego przesadnie "upoważniać". Miło by było jakby udało mu się także ściągnąć aktorów głosowych z gry. A najlepiej jakby zrobił prequel o Spardzie :)
17-11-2018, 10:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-11-2018, 10:29 przez Grievous.)





