Człowiek z Zamku jest spoko, oczywiście ma wady (za dużo romansów w 1 serii), ale czym dalej to lepiej. Ja jestem fanem 2 i zwłaszcza 3 serii, która jest najlepsza. Warto obejrzeć choćby dla amerykańskiego nazisty Johna Smitha (Rufus Sewell).
Jack Ryan z Krasinskim może być, jeśli jesteś fanem seriali w stylu 24 godzin lub Strike Back to może przypaść Ci do gustu (choć Bodyguard od BBC na Netflixie o wiele lepsze).
Jean Claude Van Johnson warto jeśli jesteś mega fanem Van Damme. Niestety dla mnie to zmarnowany potencjał, bo pomysł sam w sobie jest świetny. Van Damme gra samego siebie, czyli trochę klimaty jak z filmu JCVD, ale też jest superszpiegiem, który w czasie kręcenia swoich filmów klasy B w różnych zakątkach świata ma do wykonania różne misje.
Bosch polecam czyli serial o porządnym gliniarzu w starym stylu. Nie jest to prodecural, tylko co sezon główny wątek i kilka pobocznych. Dobra rzecz, choć trochę schematyczna.
Wspaniała Mrs Maisel to bardzo dobra komedia w stylu dobrych filmów Allena, a mówię to jako osoba co za komediami Allena nie przepada.
Patriot to serial klasowy, ale nie dla każdego, łatwo się odbić.
Goliath to średniawka. David E. Kelley stworzył serial w tematach jakie uwielbiał kręcić w latach 90-ych, czyli prawniczo sądowe. Jest to serial o prawniku co walczy z firmą którą współtworzył. Przynajmniej w 1 serii jest taki wątek. Mnie brakuje takich produkcji ala John Grisham więc polecam 1 sezon, drugi trochę mniej, bo nie wiele ma wspólnego z prawem, sądem, ławą przysięgłych tylko przypomina seriale Ryana Murphy'ego. Ale warto dla Bob Thorntona, Williama Hurta w roli złego jak ze starych Bondów i aktorek na drugim planie.
Sneaky Pete jest super, ale ja uwielbiam filmy o przekrętach.
Sporo dobrego słyszałem też o Deutschland, że to taka jakby niemiecka odmiana The Americans, ale nie miałem okazji jeszcze zobaczyć. Jest w czołówce seriali do nadrobienia, zwłaszcza że druga seria pod tytułem Deutschland 86 miała niedawno premierę, ale niestety u nas (jeszcze) nie ma 2 serii, tylko 1 sezon jest.
No i Mozart in the Jungle wszyscy też bardzo zachwalają.
Warto oczywiście Homecoming z Roberts o którym jest temat jak napisał Snuffer.
Słyszałem też sporo dobrego o Fleabag, Transparent i Forever (w tym przypadku lepiej nic nie wiedzieć o serialu tylko sprawdzić pierwsze odcinki), ale ja mam trochę dość smutnych komedii ostatnio i chyba sobie te seriale daruję, przynajmniej na razie.
Jack Ryan z Krasinskim może być, jeśli jesteś fanem seriali w stylu 24 godzin lub Strike Back to może przypaść Ci do gustu (choć Bodyguard od BBC na Netflixie o wiele lepsze).
Jean Claude Van Johnson warto jeśli jesteś mega fanem Van Damme. Niestety dla mnie to zmarnowany potencjał, bo pomysł sam w sobie jest świetny. Van Damme gra samego siebie, czyli trochę klimaty jak z filmu JCVD, ale też jest superszpiegiem, który w czasie kręcenia swoich filmów klasy B w różnych zakątkach świata ma do wykonania różne misje.
Bosch polecam czyli serial o porządnym gliniarzu w starym stylu. Nie jest to prodecural, tylko co sezon główny wątek i kilka pobocznych. Dobra rzecz, choć trochę schematyczna.
Wspaniała Mrs Maisel to bardzo dobra komedia w stylu dobrych filmów Allena, a mówię to jako osoba co za komediami Allena nie przepada.
Patriot to serial klasowy, ale nie dla każdego, łatwo się odbić.
Goliath to średniawka. David E. Kelley stworzył serial w tematach jakie uwielbiał kręcić w latach 90-ych, czyli prawniczo sądowe. Jest to serial o prawniku co walczy z firmą którą współtworzył. Przynajmniej w 1 serii jest taki wątek. Mnie brakuje takich produkcji ala John Grisham więc polecam 1 sezon, drugi trochę mniej, bo nie wiele ma wspólnego z prawem, sądem, ławą przysięgłych tylko przypomina seriale Ryana Murphy'ego. Ale warto dla Bob Thorntona, Williama Hurta w roli złego jak ze starych Bondów i aktorek na drugim planie.
Sneaky Pete jest super, ale ja uwielbiam filmy o przekrętach.
Sporo dobrego słyszałem też o Deutschland, że to taka jakby niemiecka odmiana The Americans, ale nie miałem okazji jeszcze zobaczyć. Jest w czołówce seriali do nadrobienia, zwłaszcza że druga seria pod tytułem Deutschland 86 miała niedawno premierę, ale niestety u nas (jeszcze) nie ma 2 serii, tylko 1 sezon jest.
No i Mozart in the Jungle wszyscy też bardzo zachwalają.
Warto oczywiście Homecoming z Roberts o którym jest temat jak napisał Snuffer.
Słyszałem też sporo dobrego o Fleabag, Transparent i Forever (w tym przypadku lepiej nic nie wiedzieć o serialu tylko sprawdzić pierwsze odcinki), ale ja mam trochę dość smutnych komedii ostatnio i chyba sobie te seriale daruję, przynajmniej na razie.
20-11-2018, 03:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-11-2018, 04:11 przez michax.)





