Cytat:EL-Kubo, ja nigdzie nie mowie o wyciaganiu z mitologii Rocky'ego. Chyba teraz to ty mnie zle zrozumiales albo ja sie gdzie zaplatalem w tlumaczeniu. Ja bym wolal zamiast "Creeda 2" dostac film "Drago", w ktorym calosc bylaby odwrocona - Creed w roli Apollo, a Viktor Drago w roli Rocky'ego, do tego cala reszta watkow i emocji, ktore wynikaja z faktu, ze jego ojcem jest Ivan. I widze to: pyszałkowaty mistrz piesciarski z USA chcialby stoczyc walke z morderca jego ojca, ale że Drago juz nie walczy to chce zemsty na jego synu. Syn musi ratowac nie tylko swoj honor, ale i honor ojca przy okazji radza sobie z tym, ze jego stary jednak zabil ojca Apollo. Plus, jako watek B Drago radzacy sobie niczym polaczenie Mickey Rourke i Nicka Nolte z utracona slawa i godnoscia oraz dreczacymi go demonami przeszlosci i glosnym glosem sumienia przypominajacym mu o zabiciu czlowieka.To brzmi bardzo sensownie w kontekście Adonisa z Creeda 2, który - nie wiem czy tylko według mnie - jest trochę inną postacią niż ta pozostawiona na schodach w Creedzie 1. Nie wyobrażam sobie Adonisa z jedynki jako pyszałkowatego mistrza, który chce pomścić śmierć ojca, ale już tego z dwójki tak. Chcę przez to powiedzieć, że gdyby zamiast Creeda 2 dostalibyśmy Drago z takim wątkiem fabularnym jak go opisujesz to bym się mocno zdziwił co się stało z Adonisem :D. Natomiast rozumiem to gdybanie po seansie filmu, który dostaliśmy.
Dodam od siebie, że dla mnie problemem Creeda 2 jest właśnie złe rozłożenie akcentów. Ciekawe wątki są upychane do minut (kreskówkowy Meksyk, powrót Drago na salony), a te kurewsko nudne są rozciągane - cała ta drama z Rockym, Biancą i matką. Adonis jest miałką postacią, w ogóle mnie nie obchodzi czy obroni tytuł czy córka będzie chora. Nic, zero. O młodym Drago wiem tyle co nic, wszystko umiejscowione w odniesieniu do starego oraz do Adonisa, a kibicowałem mu by zmiótł na tym ringu wszystko. Może to nie najsłabsza część serii, ale zdecydowanie najbardziej zmarnowana
29-11-2018, 13:29





