(29-11-2018, 11:31)Corn napisał(a): Wolę upaść mówiąc prawdę niż stać nie mówiąc nic :P
(spoilery)
Wrestler to najgorszy z rodzajów dramatów. Taki, w którym zaczynamy patologiczną bombą, a potem jeszcze dosrywamy głównemu bohaterowi. Czego tam nie ma... kłopoty z córką? Check. Kłopoty ze zdrowiem? Check. Praca w mięsnym? Check, bo przecież nie wiem... bohater nie może być mechanikiem... on musi pracować w mięsnym XD. Potem dodajmy mu love interest... nie może to być np. urzędniczka... nie...to musi być stripteaserka z własnymi problemami... a film zakończmy tak, że w sumie to nie wiesz czy bohater nie wyzionie ducha za chwilę. Pato pogania pato. Podobny schemat ma nasz rodzimy "Plac zbawiciela". Obu obrazów tak samo nie trawię.
Hej, w sumie nigdy o tym tak nie myślałem, ale jest w tym coś na rzeczy. I rzeczywiście pasuje jak do mojej napisanej na żarty historii o bezrobotnym górniku ze Śląska :)
29-11-2018, 16:57





