Trudno zekranizować takie dzieło literackie, jednak pamiętam że się całkiem miło to oglądało, w końcu gdy w Powrocie króla przestał niewolniczo trzymać się Jackson całości, przy tym zmieniając wszelkie szczegóły, zaczęło być dobrze. Faktycznie jednak wystarczyło mi ujrzeć raz każdą część, a następnie zaliczyć maraton. To że ta trylogia jest zrobiona dobrze, ujrzałam dopiero po Star Warsach nowych, bo zestawiając LOTR z tymże , Władca wypada wspaniale wręcz. Może irytować wiele w tej trylogii, ale to po prostu wizja człowieka, przedstawiona z pasją. I o to chyba chodziło. Co prawda Drużyna pierścienia zawsze pozostanie literackim ideałem, niemożliwym do sfilmowania takiego, jakbym chciała... nie wszystkie jednak powieści nadają się do przenoszenia je na ekran.
29-05-2005, 13:19






