Your Name "Kimi no Na Wa" (2016)
![[Obrazek: yourname1.jpg]](http://www.filmmusic.pl/images/covers/arty/yourname1.jpg)
Spirited Away: w Krainie Bogów Hayao Miyazakiego musiało czekać 15 lat na swojego pogromcę w rankingu najbardziej dochodowych filmów anime. Ta sztuka udała się dopiero obrazowi Your Name, który jednocześnie przekroczył magiczną barierę 300 milionów dolarów w światowym box office. Jego twórcą jest Makoto Shinkai, popularny mangaka i reżyser, wielki fan Hayao Miyzakiego (jego ulubionym anime jest Laputa: Podniebny zamek), nierzadko uznawany też za następcę „japońskiego Disneya”. Osobiście jednak byłbym dużo bardziej ostrożny w tego typu porównaniach, a to głównie dlatego, że obydwu tych artystów cechuje zupełnie inny styl. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie Your Name, dość niespodziewanie, zepchnęło z tronu nagrodzoną Oscarem opowieść Miyazakiego.
Your Name skupia się na dwójce nastolatków (można powiedzieć, że to standard u Shinkai'a). Jednym z nich jest licealistka Mitsuha, sumienna dziewczyna, która wychowuje się na wsi wraz z młodszą siostrą i babcią. Jej marzeniem jest zasmakowanie życia w wielkomiejskim Tokio. Drugim bohaterem jest Taki, uczeń szkoły średniej, który po lekcjach dorabia we włoskiej restauracji. Wkrótce ich życie wywraca się do góry nogami, gdy z niewyjaśnionych przyczyn zostają zamienieni ciałami.
Niby na pierwszy rzut oka można byłoby sobie myśleć, kolejna historia o zamianie ciał. Ale to jak ona jest opowiedziana, a szczególnie od połowy poprowadzona to naprawdę zasługuje na uznanie. Szczególnie w drugiej połowie byłem mocno zaskoczony i emocjonalnie zniszczony, kiedy zobaczyłem w jakim kierunku ta historia poszła. Wiadomo film stosuje wiele metod do wyciskania łez i czyni to naprawdę skutecznie.
Ale naprawdę historia angażuje, bohaterowie są ciekawi i wreszcie trafiło się jakieś anime, gdzie nie pojawia się postać clowna, śmieszka, do rozładowania atmosfery.
A wszystko dopełnia jeszcze piękna strona wizualna.
Bardzo, bardzo ładny film, gdzie polecam wziąć trochę chusteczek do wycierania łez ze wzruszenia.
9/10
![[Obrazek: yourname1.jpg]](http://www.filmmusic.pl/images/covers/arty/yourname1.jpg)
Spirited Away: w Krainie Bogów Hayao Miyazakiego musiało czekać 15 lat na swojego pogromcę w rankingu najbardziej dochodowych filmów anime. Ta sztuka udała się dopiero obrazowi Your Name, który jednocześnie przekroczył magiczną barierę 300 milionów dolarów w światowym box office. Jego twórcą jest Makoto Shinkai, popularny mangaka i reżyser, wielki fan Hayao Miyzakiego (jego ulubionym anime jest Laputa: Podniebny zamek), nierzadko uznawany też za następcę „japońskiego Disneya”. Osobiście jednak byłbym dużo bardziej ostrożny w tego typu porównaniach, a to głównie dlatego, że obydwu tych artystów cechuje zupełnie inny styl. Nie zmienia to jednak faktu, że to właśnie Your Name, dość niespodziewanie, zepchnęło z tronu nagrodzoną Oscarem opowieść Miyazakiego.
Your Name skupia się na dwójce nastolatków (można powiedzieć, że to standard u Shinkai'a). Jednym z nich jest licealistka Mitsuha, sumienna dziewczyna, która wychowuje się na wsi wraz z młodszą siostrą i babcią. Jej marzeniem jest zasmakowanie życia w wielkomiejskim Tokio. Drugim bohaterem jest Taki, uczeń szkoły średniej, który po lekcjach dorabia we włoskiej restauracji. Wkrótce ich życie wywraca się do góry nogami, gdy z niewyjaśnionych przyczyn zostają zamienieni ciałami.
Niby na pierwszy rzut oka można byłoby sobie myśleć, kolejna historia o zamianie ciał. Ale to jak ona jest opowiedziana, a szczególnie od połowy poprowadzona to naprawdę zasługuje na uznanie. Szczególnie w drugiej połowie byłem mocno zaskoczony i emocjonalnie zniszczony, kiedy zobaczyłem w jakim kierunku ta historia poszła. Wiadomo film stosuje wiele metod do wyciskania łez i czyni to naprawdę skutecznie.
Ale naprawdę historia angażuje, bohaterowie są ciekawi i wreszcie trafiło się jakieś anime, gdzie nie pojawia się postać clowna, śmieszka, do rozładowania atmosfery.
A wszystko dopełnia jeszcze piękna strona wizualna.
Bardzo, bardzo ładny film, gdzie polecam wziąć trochę chusteczek do wycierania łez ze wzruszenia.
9/10
21-12-2018, 14:26





