Potwierdzam, Kimi no na wa to świetna rzecz i według mnie najlepszy film Makoto "drugiego Miyazakiego" Shinkaia, pewnie zmieściłby się w moim top5 filmów 2017, tylko soundtracki Guardiansów vol 2 i La La Landu katowałem wtedy bardziej niż ten. Imho jego najlepszy film, bo z całym szacunkiem dla takich "5cm per seconds" jego wcześniejsze dziela to raczej emocjonalne impresje + ładne obrazki niż fabuły. Tym niemniej polecam jego wcześniejsze Voice of a distant star, Garden of words(krótkometrażówki) i wspomniane 5cm per seconds. Polecam też "Koe no katachi/Silent voice", z którym Your Name konkurowało na większości festiwalu o tytuł najlepszej animacji(przy czym to zwykła życiówka, zero paranormalnych jazd) no i filmy tego drugiego "drugiego Miyazakiego", Mamoru Hosody, Wolf Children w szczególności.
Aha, Okudera-senpai to best girl, na miejscu głównego bohatera zostałbym z nią i olał Mitsuhę ;)
Aha, Okudera-senpai to best girl, na miejscu głównego bohatera zostałbym z nią i olał Mitsuhę ;)
22-12-2018, 21:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2018, 21:40 przez Phlogiston2.)





