Katuję właśnie score z animowanego Pająka.
Pomimo, że kawałki są dość krótkie, w porywach coś koło 3 minut, to zdecydowana większość z nich ma mocarnego kopa. Miks tłustego bita, elektronicznych strzępów podsyconych momentami dość klasyczną generic hero ost dało naprawdę bardzo przyjemny efekt.
Chyba najbardziej zapadające w pamięć tematy to znane ze zwiastunów bujanie się dwóch Pająków po lesie, każde wejście z (dosłownym) pierdolnięciem Prowlera no i bardzo klasyczny, ale podszyty współczesnym sznytem "Shoulder Touch", który z chęcią bym usłyszał na jakimś estradowym sprzęcie z fajerwerkami/laserami.
Pomimo, że kawałki są dość krótkie, w porywach coś koło 3 minut, to zdecydowana większość z nich ma mocarnego kopa. Miks tłustego bita, elektronicznych strzępów podsyconych momentami dość klasyczną generic hero ost dało naprawdę bardzo przyjemny efekt.
Chyba najbardziej zapadające w pamięć tematy to znane ze zwiastunów bujanie się dwóch Pająków po lesie, każde wejście z (dosłownym) pierdolnięciem Prowlera no i bardzo klasyczny, ale podszyty współczesnym sznytem "Shoulder Touch", który z chęcią bym usłyszał na jakimś estradowym sprzęcie z fajerwerkami/laserami.
02-01-2019, 21:39





