Wojna Charliego Wilsona
#9
Ten film jest tak banalny, że aż robi się to niesmaczne.

Ja rozumiem banały w komedyjkach romantycznych - przyzwyczaiłem się. Ale takich banałów na tle poważnego przecież tematu po prostu nie kupuję.

No i jeszcze tego filmu nie miał kto uratować. Nie zrobił tego ani przeciętny Tom Hanks, ani jeszcze bardziej przeciętna Julia Roberts. Najlepszy z całej stawki Philip Seymour Hoffman jednak pozostaje ciekawym i wyrazistym, ale tylko tłem, które nie włada ekranem.

Dla mnie 4.5/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
Wojna Charliego Wilsona - desjudi - 24-02-2008, 22:09
[] - Mental - 24-02-2008, 22:50
[] - desjudi - 24-02-2008, 22:55
[] - Snuffer - 24-02-2008, 23:14
[] - desjudi - 24-02-2008, 23:24
[] - Snuffer - 25-02-2008, 00:21
[] - Sana - 25-02-2008, 00:56
[] - Jakuzzi - 25-02-2008, 01:40
[] - Bzyku - 25-02-2008, 02:23
[] - salad_finger - 26-02-2008, 14:36
[] - Mefisto - 28-02-2008, 21:42



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości