Ten film jest tak banalny, że aż robi się to niesmaczne.
Ja rozumiem banały w komedyjkach romantycznych - przyzwyczaiłem się. Ale takich banałów na tle poważnego przecież tematu po prostu nie kupuję.
No i jeszcze tego filmu nie miał kto uratować. Nie zrobił tego ani przeciętny Tom Hanks, ani jeszcze bardziej przeciętna Julia Roberts. Najlepszy z całej stawki Philip Seymour Hoffman jednak pozostaje ciekawym i wyrazistym, ale tylko tłem, które nie włada ekranem.
Dla mnie 4.5/10
Ja rozumiem banały w komedyjkach romantycznych - przyzwyczaiłem się. Ale takich banałów na tle poważnego przecież tematu po prostu nie kupuję.
No i jeszcze tego filmu nie miał kto uratować. Nie zrobił tego ani przeciętny Tom Hanks, ani jeszcze bardziej przeciętna Julia Roberts. Najlepszy z całej stawki Philip Seymour Hoffman jednak pozostaje ciekawym i wyrazistym, ale tylko tłem, które nie włada ekranem.
Dla mnie 4.5/10
25-02-2008, 02:23






