(25-01-2019, 01:10)Kuba napisał(a): Generalnie ludzie wybierający sie w tamte rejony na wyprawy byli mocno pieprznięci, zaryzykuje stwierdzeniem, że dowolny himalaista nigdy nie ryzykował tyle co oni.Himalaiści wchodzili na góry, które oni lub miejscowa ludność mogli sobie pooglądać z daleka przez lata i opracować szczegółowy plan, podejść sobie najpierw do połowy góry itp., a ci z Terroru i Erebusa płynęli w okolice gdzie nie sięgały już mapy, wiedzieli tylko gdzie mniej więcej płynąć i liczyli na to, że nie będzie tam zbyt mocnego lodu - dla mnie ryzyko niepojęte.
A z książką kusisz, kusisz.
25-01-2019, 01:25





