Nie bronie tu teraz tego jak napisano postać Wallace'a (ktory ewidentnie był odłożony na ewentualny sequel), po prostu dla mnie gość nie jest złoczyńcą (przynajmniej nie w sposób jak np. przeciwnicy w Marvelu etc), nawet nie jest zły. Jest po prostu tak promowany więc kazdy podchodząc do BR2049 i jego roli myśli o nim w kontekście "tego złego".
Już na pewno nie można o nim mówić jako głównym antagoniście bo zarówno zabójczyni, pani kapitan jak i szefowa rebeliantów są znacznie bliższe temu określeniu.
W życiu nie sądziłem, że na TYM forum natkne sie na oskarżenia, że coś ma za małą skale :P W tym przypadku, kompletnie bez sensu, bo to nie jest opowieść na skale globalną tylko tak naprawdę kameralny dramat jednej osoby.
Powtarzalność? Sorry, ale w obecnych czasach to chyba tylko przy Twin Peaks można powiedzieć, że wcześniej sie tego nie widziało. Teraz chodzi o dobre przedstawienie schematów, tutaj poradzono sobie z tym wzorowo.
Już na pewno nie można o nim mówić jako głównym antagoniście bo zarówno zabójczyni, pani kapitan jak i szefowa rebeliantów są znacznie bliższe temu określeniu.
W życiu nie sądziłem, że na TYM forum natkne sie na oskarżenia, że coś ma za małą skale :P W tym przypadku, kompletnie bez sensu, bo to nie jest opowieść na skale globalną tylko tak naprawdę kameralny dramat jednej osoby.
Powtarzalność? Sorry, ale w obecnych czasach to chyba tylko przy Twin Peaks można powiedzieć, że wcześniej sie tego nie widziało. Teraz chodzi o dobre przedstawienie schematów, tutaj poradzono sobie z tym wzorowo.
26-01-2019, 23:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-01-2019, 23:05 przez Kuba.)






