No to po gali. Jon Stewart był niezły, moim zdaniem o wiele lepszy niż poprzednim razem ("Thank God for teen pregnancy..." ;)). Piosenki po prostu fatalne i moim zdaniem TO jest właśnie najdziwniejsza z kategorii i najbardziej nieprzewidywalna - ta pierwsza piosenka z "Zaczarowanej" to jakiś kataklizm, druga nic lepsza, jedynie ta śpiewana przez faceta się jakoś broniła. A do tego pierwsze dwie to w sumie nie są takie naprawdę oryginalne piosenki, tylko pastisz wszystkich wcześniejszych disneyowskich piosenek o kwiatkach, ptaszkach, pszczółkach i czymtam jeszcze. Szkoda, że nie było chociażby "Rule the world", które super się wpisuje w przygodowy klimat Gwiezdnego pyłu, mi trochę to przypominało czasy Niekończącej się opowieści. No i skoro już i tak nominowali parodię, to można było nas trochę tej nocy rozerwać i dać szansę "Pop goes my heart" (choć Hugh i tak pewnie na scenie by się nie pojawił...).
Zaskoczeń wielkich nie było, może poza Tildą Swinton, ale ja się bardzo cieszę z jej nagrody, tym bardziej, że w tej kategorii każda z nominowanych mogła ją dostać i też byłoby dobrze. Bardem super wypadł na scenie, Day-Lewis też (bo to że dostaną było chyba oczywiste). No i wygrała moja faworytka Marion Cotillard - z tego się baaaardzo ucieszyłem, ona chyba też była wczoraj najszczęśliwszą osobą w Kodak Theatre, słodko to wyglądało. Co do zdjęć, liczyłem na Kamińskiego bo te zdjęcia są nie tylko ładne, ale i poniekąd odkrywcze, mają olbrzymi wpływ na odbiór filmu i wydaje mi się, że rzadko kiedy zdarza się, że właśnie zdjęcia aż tak bardzo współgrają z całą historią przedstawianą na ekranie. Tak więc szkoda, ale myślę, że to, że ma już dwa Oscary, nie powinno mieć tutaj większego znaczenia. Widocznie iluśtam ludzi uznało zdjęcia z TWBB za lepsze i tyle - zresztą sam niedługo wybieram się do kina więc ocenię. Muzyka z Pokuty to jeden z moich ulubionych soundtracków w ogóle, a w tej wczorajszej stawce dla mnie zdecydowany faworyt (no i mimo wszystko mi szkoda jest powtórki z zeszłego roku z "Babel" - "Pokuta", tak jak film Innariitu bardzo mi się podobała i szkoda tylko tej jednej statuetki, choć może w tym roku rzeczywiście Pokuta nie miała gdzie się z tą nagrodą wcisnąć). Co do Coenów, dla mnie jednak ich najlepszym filmem pozostaje "Fargo", "NCFOO" doceniam, rozumiem i lubię, ale "tylko" tyle. Bo ani podczas samego oglądania moje przeżycia nie były tak wielkie jak oczekuję od filmu, ani też nie siedział mi w głowie tak długo jak to się w przypadku kilku innych filmów zdarzało. Tak więc pomimo że ja również doceniam w tym filmie wszystko to o czym piszecie, gdyby wygrał jakikolwiek inny prócz Claytona, też byłbym zadowolony (może nawet bardziej, bo wtedy te nagrody jakoś bardziej by się porozkładały). Cieszę się też z nagród dla Ultimatum Bourne'a, co prawda na tych sprawach technicznych aż tak bardzo się nie znam, żeby się tu wypowiadać, ale fajnie, że ten - moim zdaniem w swoim gatunku rewelacyjny - film, ma Oscary. A "Katyń", cóż, nie oglądałem żadnego z konkurentów, więc ciężko się wypowiedzieć. "Fałszerzy" chętnię nadrobię, a w tym urywku "Mongoł" i "12" też zrobiło spore wrażenie, więc może warto się nimi zainteresować.
PS : Sukienka Diablo Cody "genialna" ;) przy schodzeniu ze sceny mało brakowało, a musieliby cenzurować ;)
Zaskoczeń wielkich nie było, może poza Tildą Swinton, ale ja się bardzo cieszę z jej nagrody, tym bardziej, że w tej kategorii każda z nominowanych mogła ją dostać i też byłoby dobrze. Bardem super wypadł na scenie, Day-Lewis też (bo to że dostaną było chyba oczywiste). No i wygrała moja faworytka Marion Cotillard - z tego się baaaardzo ucieszyłem, ona chyba też była wczoraj najszczęśliwszą osobą w Kodak Theatre, słodko to wyglądało. Co do zdjęć, liczyłem na Kamińskiego bo te zdjęcia są nie tylko ładne, ale i poniekąd odkrywcze, mają olbrzymi wpływ na odbiór filmu i wydaje mi się, że rzadko kiedy zdarza się, że właśnie zdjęcia aż tak bardzo współgrają z całą historią przedstawianą na ekranie. Tak więc szkoda, ale myślę, że to, że ma już dwa Oscary, nie powinno mieć tutaj większego znaczenia. Widocznie iluśtam ludzi uznało zdjęcia z TWBB za lepsze i tyle - zresztą sam niedługo wybieram się do kina więc ocenię. Muzyka z Pokuty to jeden z moich ulubionych soundtracków w ogóle, a w tej wczorajszej stawce dla mnie zdecydowany faworyt (no i mimo wszystko mi szkoda jest powtórki z zeszłego roku z "Babel" - "Pokuta", tak jak film Innariitu bardzo mi się podobała i szkoda tylko tej jednej statuetki, choć może w tym roku rzeczywiście Pokuta nie miała gdzie się z tą nagrodą wcisnąć). Co do Coenów, dla mnie jednak ich najlepszym filmem pozostaje "Fargo", "NCFOO" doceniam, rozumiem i lubię, ale "tylko" tyle. Bo ani podczas samego oglądania moje przeżycia nie były tak wielkie jak oczekuję od filmu, ani też nie siedział mi w głowie tak długo jak to się w przypadku kilku innych filmów zdarzało. Tak więc pomimo że ja również doceniam w tym filmie wszystko to o czym piszecie, gdyby wygrał jakikolwiek inny prócz Claytona, też byłbym zadowolony (może nawet bardziej, bo wtedy te nagrody jakoś bardziej by się porozkładały). Cieszę się też z nagród dla Ultimatum Bourne'a, co prawda na tych sprawach technicznych aż tak bardzo się nie znam, żeby się tu wypowiadać, ale fajnie, że ten - moim zdaniem w swoim gatunku rewelacyjny - film, ma Oscary. A "Katyń", cóż, nie oglądałem żadnego z konkurentów, więc ciężko się wypowiedzieć. "Fałszerzy" chętnię nadrobię, a w tym urywku "Mongoł" i "12" też zrobiło spore wrażenie, więc może warto się nimi zainteresować.
PS : Sukienka Diablo Cody "genialna" ;) przy schodzeniu ze sceny mało brakowało, a musieliby cenzurować ;)
25-02-2008, 15:01






