To byłby w końcu jakiś film komiksowy który by mnie zainteresował. Pod warunkiem że tworzyli by duet Tim Burton i Ridley Scott. 60% klimatu miasta od Burtona, 40% od Scotta. W finałowej scenie o której mówicie Keaton mógłby wykonać te same charakterystyczne ruchy co w otwarciu B89.
Wysłane z mojego FIG-LX1 przy użyciu Tapatalka
Wysłane z mojego FIG-LX1 przy użyciu Tapatalka
09-02-2019, 22:53





