No mnie ten film srogo nie siadł. Oceniam go fatalnie.
Fabularnie to koszmar. Logiki w tym nie ma żadnej. Najdziwniejsze jest, że wszystko w dużym stopniu kręci wokół jakiejś irracjonalnej gry polegającej na wrzucaniu piłki do rury. Do tego jakieś tanie motywy rodzicielskie, miłosne - wszystko podane ekstremalnie ciężką ręką. Reżyseria zresztą to totalna tragedia. Za nią idzie też montaż (nie w scenach akcji - to zaraz), który lubi z czapy wrzucić scenę bez powodu, dodatkowo urwaną. Całości dopełnia muzyka. Oj to jakaś już ostateczna makabra. Przez CAŁY film leci jakiś rzewny motyw, który kojarzy się z klimatami zakończeń "The Return of the King". Nie mam nic do takiej ścieżki, ale czemu ona pojawia się dosłownie od pierwszej sceny? Tak jakby reżyser chciał podbudowywać emocje non stop i krzyczał "słuchajcie tych ważnych i głębokich dialogów". No a dialogi ważne i głębokie nie są zdecydowanie.
Wizualnie i akcja - to ważne w tym filmie. No tu powiem, że jest lepiej, ale ja ogólnie mam taki problem, że gdy film mnie nie interesuje, to akcyjka wyłącznie mnie nudzi. No ale oddam sprawiedliwość - walki cyborgów są konkretne, wyglądają spoko, zmontowane są spoko. Jednak design świata i postaci to już zbyt ciekawy nie jest. Ogólnie nie ma tutaj mowy o jakimś efekcie "wow", zdecydowanie nie ma. No i nie przekonałem się absolutnie do twarzy głównej bohaterki. Od początku do końca wygląda to dziwnie.
3/10 i nigdy więcej
Fabularnie to koszmar. Logiki w tym nie ma żadnej. Najdziwniejsze jest, że wszystko w dużym stopniu kręci wokół jakiejś irracjonalnej gry polegającej na wrzucaniu piłki do rury. Do tego jakieś tanie motywy rodzicielskie, miłosne - wszystko podane ekstremalnie ciężką ręką. Reżyseria zresztą to totalna tragedia. Za nią idzie też montaż (nie w scenach akcji - to zaraz), który lubi z czapy wrzucić scenę bez powodu, dodatkowo urwaną. Całości dopełnia muzyka. Oj to jakaś już ostateczna makabra. Przez CAŁY film leci jakiś rzewny motyw, który kojarzy się z klimatami zakończeń "The Return of the King". Nie mam nic do takiej ścieżki, ale czemu ona pojawia się dosłownie od pierwszej sceny? Tak jakby reżyser chciał podbudowywać emocje non stop i krzyczał "słuchajcie tych ważnych i głębokich dialogów". No a dialogi ważne i głębokie nie są zdecydowanie.
Wizualnie i akcja - to ważne w tym filmie. No tu powiem, że jest lepiej, ale ja ogólnie mam taki problem, że gdy film mnie nie interesuje, to akcyjka wyłącznie mnie nudzi. No ale oddam sprawiedliwość - walki cyborgów są konkretne, wyglądają spoko, zmontowane są spoko. Jednak design świata i postaci to już zbyt ciekawy nie jest. Ogólnie nie ma tutaj mowy o jakimś efekcie "wow", zdecydowanie nie ma. No i nie przekonałem się absolutnie do twarzy głównej bohaterki. Od początku do końca wygląda to dziwnie.
3/10 i nigdy więcej
.
09-02-2019, 23:25





