W końcu zmusiłem się, aby obejrzeć całość za jednym razem. Po 4 podejściach i ogólnym rozczarowaniu filmem Edwardsa przebolałem co miałem i dotrwałem do końca. Film ma fajne momenty i kadry, dobrą walkę finałową, ale to wszystko takie mhroczne, ciemne, skryte że niedosyt mimo wszystko pozostaje. Walka Godzilli z MUTO jest dobra, efektywna, potwory mają moc i masę, to wszystko fajnie czuć ale film na całej długości jest po prostu nudny. Po obejrzeniu w jednym dniu Kong: Wyspa Czaszek i Godzilli dochodzę do wniosku, że wojsko nie robi postępu i cały czas używają karabinków na te wielkie gady :p Teraz się nawet nakręciłem na dwa kolejne filmy z MV - oby nadrobiły braki, głównie z filmu Edwardsa (lepsze tempo, czytelniejsza akcja, mniej mhroku)...
Godzilla z 2017 roku ma na tę chwilę 5/10
Godzilla z 2017 roku ma na tę chwilę 5/10
loading podpis...
16-02-2019, 20:50





