No i po "Końcu gry". Chyba najwięcej fan service z całej historii MCU :) Kto lubi, ten pokocha, kto nie lubi, ten wytknie milion błędów logicznych. Mnie się podobało. Z każdą kolejną minutą po seansie coraz bardziej. Kevin Feige to naprawdę łebski gość, że z maszynki do robienia pieniędzy potrafi także wytrząsnąć niezłe kino rozrywkowe.
23-04-2019, 19:01 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-04-2019, 19:04 przez zombie_sidekick.)





