MCU już ma czarnego protagonistę, w dodatku z $1,3 miliarda na koncie.
Mackie może sobie mieć więcej charyzmy niż Larson, nie dlatego powstała CM. Teraz zresztą - pomijając to że ten film powstał tylko dlatego że WW była sukcesem kasowym i artystycznym - dostrzegam jak genialna była strategia Marvela. Zapowiedzieć postać na końcu Infinity War, po czym wpuścić film tak krótko przed Endgame (z którego to filmu, tylko dla jego dobra, możnaby ją i tak spokojnie wywalić nie zmieniając jakoś istotnie scenariusza), że ludzie nie będą mogli go obejrzeć na płytach / w streamingu i będą musieli iść do kina, stąd ten miliard. Nie wierzę by w normalnych warunkach zarobiło to na świecie więcej niż 500-600 mln.
Mackie może sobie mieć więcej charyzmy niż Larson, nie dlatego powstała CM. Teraz zresztą - pomijając to że ten film powstał tylko dlatego że WW była sukcesem kasowym i artystycznym - dostrzegam jak genialna była strategia Marvela. Zapowiedzieć postać na końcu Infinity War, po czym wpuścić film tak krótko przed Endgame (z którego to filmu, tylko dla jego dobra, możnaby ją i tak spokojnie wywalić nie zmieniając jakoś istotnie scenariusza), że ludzie nie będą mogli go obejrzeć na płytach / w streamingu i będą musieli iść do kina, stąd ten miliard. Nie wierzę by w normalnych warunkach zarobiło to na świecie więcej niż 500-600 mln.
28-04-2019, 15:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-04-2019, 15:12 przez Mierzwiak.)





