Też niedawno oglądałem. Bitwa o Zion jak dla mnie wymiata pod względem wizualnym etc. W żadnych Star Warsach nie ma nic równie dobrego, ale cała reszta tego filmu to takie &*^% wie co, a końcowe 30 minut już szczególnie.
Po 2 - film musiał się kończyć czymś efektownym ( w tym wypadku śmiertelnie nudnym).
Ciekawe tylko po co w tym filmie: Merowing, Persefona, Kolejarz, Sati i jej rodzice. Co więcej, ciekawe po co jest w tym filmie Morfeusz, Serafin, a nawet Trinity w sumie nie odgrywa większej roli, a jej ostatnia scena to szczyt żenady.
Cytat:dlaczego nie dał się zamienić od razu, tylko trzeba było przeboleć te wszystkie powietrzne pierdy?Po 1 - może myślał że wygra
Po 2 - film musiał się kończyć czymś efektownym ( w tym wypadku śmiertelnie nudnym).
Ciekawe tylko po co w tym filmie: Merowing, Persefona, Kolejarz, Sati i jej rodzice. Co więcej, ciekawe po co jest w tym filmie Morfeusz, Serafin, a nawet Trinity w sumie nie odgrywa większej roli, a jej ostatnia scena to szczyt żenady.
01-03-2008, 11:49





