Znałem kiedyś kogoś z kim mogłem pogadać praktycznie o wszystkim, dogadywaliśmy się świetnie - potem mieliśmy nieco dłuższą przerwę po czym po paru latach znowu się kilka razy spotkaliśmy, jak się okazało, ta osoba nie jest w stanie wytrzymać choćby godziny bez gadania o Żydach, muzolach i teoriach spiskowych wszelakich. Jakoś już nie mam ochoty z nią rozmawiać i tu nawet nie chodzi o to, czy się zgadzam czy nie, z tym co mówi, ale to po prostu obsesja.
I jak trafiam gdziekolwiek na kogoś, kto pier*oli tylko o tym, to jest dla mnie z miejsca skreślony. o.
I jak trafiam gdziekolwiek na kogoś, kto pier*oli tylko o tym, to jest dla mnie z miejsca skreślony. o.
13-05-2019, 18:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-05-2019, 19:08 przez Gieferg.)





