(11-06-2019, 13:37)Gieferg napisał(a): No a problem Godzilli jest taki, że tu nie ma Ripley, Brody'ego czy choćby dr. Granta.
Żeby nie pokazywać potwora, trzeba mieć postacie, które widz chce oglądać.
No z tym się zgodzę, że nie ma pełnoprawnego bohatera na miarę Brody'ego, ale też akcenty rozłożone są na kilka różnych osób, a cały film jest, mam wrażenie, namiastką siły Godzilli, która jednym tylko swoim wyjściem ustawia wszystko do pionu, sprawiając, że przyziemne problemy przestają się liczyć. Czy mogło to zostać lepiej rozpisane lub wyraźniej zaakcentowane? Mogłoby. Czy żołnierz/Olsenka mogli być ciekawszymi postaciami? Mogliby (choć też, jak pisałem, w takiej fabule trudno dać im coś konkretnego do roboty w momencie, gdy tajemnica zostaje rozwiązana - możemy jedynie bezsilnie patrzeć na wydarzenia z ich perspektywy, co wg mnie udało się bardzo dobrze). Ale kompletnie mi to nie przeszkadzało, bawiłem się naprawdę dobrze. Deal with it.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
11-06-2019, 14:09





