(11-06-2019, 15:51)Gieferg napisał(a):Cytat:Dokładnie jak posze Juby, Godzilla w filmie Edwardsa to coś co można wyciąć z tego filmu bez znaczącego modyfikowania jego scenariusza.
Między innymi dlatego:
Godzilla Emmericha >>>>> Godzilla Edwardsa
Dokładnie. Może Zilla to nie-Godzilla, może prawie każdy bohater to comic-relief, ale przynajmniej tamten film był o tytułowym potworze (przynajmniej przez 90%, wątek z jajami zawsze słabował), a bohaterowie byli jacyś, albo się ich lubiło, albo nie. Film z 1998 roku to jeden z tych durnych blockbusterów, które lubię, nowej Godzilli polubić nie potrafię, a byłem jednym z tych, którzy czekali na ten film najbardziej.
11-06-2019, 16:20





