Nie spodziewałem się że po tylu latach polscy dziennikarze wciąż będą mieli kłopoty z identyfikacją płci Godzilli. Rozumiem że u nas niewielu oglądało te filmy ale..."król potworów" no litości. Aż mi się przypomniały czasy kaiju forum gdzie złorzeczenie na takie rzeczy były na porządku dziennym.
Film mi się podobał. Może ta beznadziejna trylogia anime tak mnie zmiękczyła, ale uwielbiam jak potwory zostały przedstawione, ich osobowości i jaką rolę pełnią w tym uniwersum. Większość z tego różni się od tego co było w starych filmach, ale jest wiele nawiązań i wyraźny szacunek do tradycji i chyba tak się powinno to robić. Wiele serii ma z tym problem za bardzo opierając się na znajomych widokach czy tekstach zamiast tworzyć nowe. Za to wprowadzenie Destruktora Tlenu kompletnie nieudane, widzowie mogą nie ogarnąć co się stało. Dougherty chciał pewnie tym i groźbą nuklearnej eksplozji Godzilli nawiązać do obu śmierci potwora z poprzednich filmów tyle że z twistem. Doceniam ale tylko jako fan i nie powinna to być wymówka dla braku dobrych postaci ludzkich, czy akcji (choć ta w filmie jest ok) a więc częściowy sukces tak się nie zdobędzie widowni niestety.
Film mi się podobał. Może ta beznadziejna trylogia anime tak mnie zmiękczyła, ale uwielbiam jak potwory zostały przedstawione, ich osobowości i jaką rolę pełnią w tym uniwersum. Większość z tego różni się od tego co było w starych filmach, ale jest wiele nawiązań i wyraźny szacunek do tradycji i chyba tak się powinno to robić. Wiele serii ma z tym problem za bardzo opierając się na znajomych widokach czy tekstach zamiast tworzyć nowe. Za to wprowadzenie Destruktora Tlenu kompletnie nieudane, widzowie mogą nie ogarnąć co się stało. Dougherty chciał pewnie tym i groźbą nuklearnej eksplozji Godzilli nawiązać do obu śmierci potwora z poprzednich filmów tyle że z twistem. Doceniam ale tylko jako fan i nie powinna to być wymówka dla braku dobrych postaci ludzkich, czy akcji (choć ta w filmie jest ok) a więc częściowy sukces tak się nie zdobędzie widowni niestety.
21-06-2019, 23:34





