Postawiłbym na pedofilię, bo ta nadal jest mniej akceptowana.
A jeżeli obecnie ktoś zdecyduje robić dokument szkalujący w jakikolwiek sposób Disneya, to najwyżej uderzyłby w osobę Walta, który prywatnie był prawakiem (i gdyby żył to na pewno głosowałby na Trumpa). I jak znam życie, to zamiast skupić na jego prawdziwych grzechach, wzięliby na świecznik rzekomo udowodnione seksizm, antysemityzm i rasizm :P.
A jeżeli obecnie ktoś zdecyduje robić dokument szkalujący w jakikolwiek sposób Disneya, to najwyżej uderzyłby w osobę Walta, który prywatnie był prawakiem (i gdyby żył to na pewno głosowałby na Trumpa). I jak znam życie, to zamiast skupić na jego prawdziwych grzechach, wzięliby na świecznik rzekomo udowodnione seksizm, antysemityzm i rasizm :P.
03-07-2019, 15:00





