Przede wszystkim liczyłem na to i bardzo chciałbym, żeby finalnie faktycznie bohater był taką plasteliną i zachęcał do wielokrotnego przejścia wg naprawdę różnych wariantów (po cichu liczyłem na możliwość przymierza z korpo, ale może dadzą to w przyszłości). Obecność Silverhanda przy graczu non-stop z jednej strony cieszy, a z drugiej mam mocne obawy, że właśnie to wirtualne widmo będzie takim batem na postać gracza jak książkowy materiał na (w mocnym uproszczeniu) growego Geralta i resztę postaci.
04-07-2019, 17:35





