O dziwo bardziej niż Netflix (bo liczę, że Fincher po prostu gwarantuje poziom i jest wystarczająco niezależny, żeby nie pozwolić Netflixowi popsuć tu cokolwiek) martwi mnie ta czerń i biel. Jakoś nie mam przekonania do używania jej współcześnie. Nawet jeśli tutaj ma uzasadnienie w fabule. A sam projekt na pierwszy rzut oka wydaje się spoko, również jako coś trochę innego w jego filmografii. Nie rozumiem narzekań, ale też przyznaję nie śledziłem newsów o tym co tam niby innego Fincher mógł zrobić.
11-07-2019, 13:38





