Nah kompletnie tego nie czuję... Za dużo gadania i cukierkowania między dzieciakami. Przecież ten serial to nie Cudowne Lata tylko magia, mistycyzm, nieopisane zagrożenie wyczuwalne za każdym rogiem, okraszone świetną aurą lat 80tych a tutaj eh. Przekoloryzowane centrum handlowe, postacie które kiedyś były twarde zupełnie inne teraz pracują w lodziarni i zachowują się jakby byli przepisani z innego serialu. Szeryf twardziel, szowinista mający wypisane zawsze na twarzy mam wyjebane w świat, bo straciłem dziecko a wydarzenia z poprzedniego sezonu tym bardziej powinny go utwierdzić w tej wyjebce, tutaj zachowuje się jak miękka faja żaląca się do świata, bo ktoś go wystawił na randce... Przecież oni się tu zachowują jakby to co było wcześniej nie miało miejsca i nie odcisnęło na nich piętna, nie zmieniło ich postrzegania świata. Ich życie to jedna wielka sielanka przerywana na siłę czymś co już od dawna nie jest tajemnicą i nudzi mnie ze względu na to że moje ulubione postacie zachowują się w tak niewiarygodny sposób. Boż co za denna laurka jak na razie coś czuje że tak będzie do końca przebłyskami tego co było zajebiste w poprzednich sezonach.
14-07-2019, 09:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2019, 09:46 przez Predator895.)





