Nosiłem się z zamiarem walnięcia elaboratu, ale w sumie nie ma sensu tracić nadmiernie czasu na wyrzygi Nerdfreaksa. Skupię się tylko na postaci generalnej i to w kilku słowach. Superman nie pasuje. Nie pasuje tak bardzo, że już bardziej nie można. Nie wiem, co jest grane, ale casting w tych czasach jest kuriozalną hybrydą kompletnego braku wyobraźni z czystą głupotą, co w sumie jest równoznaczne.
Co nie gra? To proste. Jeden rzut oka na głównego bohatera tego niewątpliwego gniota (bo to IMO oczywiste) bez najmniejszego polotu i już wiadomo, że mamy kolejną wersję mamlasa Żebrowskiego, tylko mniej pucołowatą. Straszne, jak można spitolić postać tak sharataną przez życie, wieczne pojedynki, zgryzotę, frasunek i balansowanie na krawędzi wycieńczenia. Nie, kurła! To nie jest Wiedźmin, to jest Ken od Barbie na koniu w zbroi nie znającej znojów i eksploatacji. To jest Książę ze Shreka, ale nie Wiedźmin! Nerdfreaks to jednak stan umysłu, umysłu zrytego.
Wiem, że to info nieistotne dla nikogo tutaj, ale nie zapoznam się z ani jednym odcinkiem. Ostracyzm kurła! Zresztą, czytam i nie wierzę, że ktoś sobie zaaplikował auto-pranie mózgu, że niby po 17-tym oglądnięciu tego traGEDIAilera nagle to lepiej strawił. Nosz mada faka :)
ps: A ... byłbym zapomniał. Kawil to pasuje do roli maklera giełdowego albo jakiegoś korpo-zjeba, ale litości, to nie Wiedźmin! Powtarzajcie sobie jak mantrę: to nie jest Wiedźmin, to jest Ken. I siedzi na koniu. Może uratuje Barbie? Jak sobie to powtórzycie wiele razy, wyjdzie Wam, że mam rację.
Co nie gra? To proste. Jeden rzut oka na głównego bohatera tego niewątpliwego gniota (bo to IMO oczywiste) bez najmniejszego polotu i już wiadomo, że mamy kolejną wersję mamlasa Żebrowskiego, tylko mniej pucołowatą. Straszne, jak można spitolić postać tak sharataną przez życie, wieczne pojedynki, zgryzotę, frasunek i balansowanie na krawędzi wycieńczenia. Nie, kurła! To nie jest Wiedźmin, to jest Ken od Barbie na koniu w zbroi nie znającej znojów i eksploatacji. To jest Książę ze Shreka, ale nie Wiedźmin! Nerdfreaks to jednak stan umysłu, umysłu zrytego.
Wiem, że to info nieistotne dla nikogo tutaj, ale nie zapoznam się z ani jednym odcinkiem. Ostracyzm kurła! Zresztą, czytam i nie wierzę, że ktoś sobie zaaplikował auto-pranie mózgu, że niby po 17-tym oglądnięciu tego traGEDIAilera nagle to lepiej strawił. Nosz mada faka :)
ps: A ... byłbym zapomniał. Kawil to pasuje do roli maklera giełdowego albo jakiegoś korpo-zjeba, ale litości, to nie Wiedźmin! Powtarzajcie sobie jak mantrę: to nie jest Wiedźmin, to jest Ken. I siedzi na koniu. Może uratuje Barbie? Jak sobie to powtórzycie wiele razy, wyjdzie Wam, że mam rację.
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
20-07-2019, 15:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-07-2019, 15:32 przez Tomkiewicz.)





