"The Go-Between" (2015)
Chciałem sobie przypomnieć pierwszą adaptację z 1971 roku i zupełnie przypadkiem dowiedziałem się że 4 lata temu powstała nowa wersja.
W skrócie. Rok 1900, młody chłopak (13 lat) przyjeżdża na wakacje do swojego bogatego kolegi. Jego siostra nie chce wyjść za 8 czy dziewiątego wicehrabiego Czegośtam a wolałaby raczej przystojnego farmera. Matka oczywiście naciska na wicehrabiego. No i chłopaczek zaczyna robić za posłańca między tą dwójką a w zasadzie trójką, nosząc listy albo informacje.
Oryginału z 1971 roku już nie pamiętam dobrze, poza mglistym "bardzo mi się podobało", ale nowa wersja jest świetna. Fabuła jest nieskomplikowana więc całość opiera się na aktorach. Zagrane bez jednej fałszywej nuty, a już ten chłopaczek jest po prostu rewelacyjny. Raptem 90 minut, ale zupełnie tego nie czuć i historia odpowiednio wybrzmiewa. Dla miłośników obyczajówek z wyższych sfer. Spokojnie 9/10.
Chciałem sobie przypomnieć pierwszą adaptację z 1971 roku i zupełnie przypadkiem dowiedziałem się że 4 lata temu powstała nowa wersja.
W skrócie. Rok 1900, młody chłopak (13 lat) przyjeżdża na wakacje do swojego bogatego kolegi. Jego siostra nie chce wyjść za 8 czy dziewiątego wicehrabiego Czegośtam a wolałaby raczej przystojnego farmera. Matka oczywiście naciska na wicehrabiego. No i chłopaczek zaczyna robić za posłańca między tą dwójką a w zasadzie trójką, nosząc listy albo informacje.
Oryginału z 1971 roku już nie pamiętam dobrze, poza mglistym "bardzo mi się podobało", ale nowa wersja jest świetna. Fabuła jest nieskomplikowana więc całość opiera się na aktorach. Zagrane bez jednej fałszywej nuty, a już ten chłopaczek jest po prostu rewelacyjny. Raptem 90 minut, ale zupełnie tego nie czuć i historia odpowiednio wybrzmiewa. Dla miłośników obyczajówek z wyższych sfer. Spokojnie 9/10.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
23-07-2019, 10:22





