Nie no, OGPUEE porusza akurat ciekawy temat. Pomińmy może kwestię "reprezentacji" i spójrzmy na to w inny sposób. Lata 90, czyli jeszcze kiedy Hollywood aż tak ostentacyjnie nie próbowało wciskać swojej "progresywności", a tutaj mamy gigantyczną franczyzę powierzoną gościowi który otwarcie jest gejem. Oba filmy, pomimo tego że są kierowane ku dzieciarni, są skąpane we wcale nie nie tak subtelnym homoerotyzmie. A... i przy tym okazują się sukcesami kasowymi.
Dzisiaj się wszyscy poklepują po pleckach, za to jak mocno oświeceni są... a najwięcej na co ich stać to aluzja z cyklu "mrugnij a przegapisz", że postać trzecioplanowa może wykazuje tendencje homoseksualne.
To jest przecież bardzo zabawne :)
Dzisiaj się wszyscy poklepują po pleckach, za to jak mocno oświeceni są... a najwięcej na co ich stać to aluzja z cyklu "mrugnij a przegapisz", że postać trzecioplanowa może wykazuje tendencje homoseksualne.
To jest przecież bardzo zabawne :)
26-07-2019, 23:50





