Jeżeli my - ci którzy lubią Batmany Schumachera - zatrzymaliśmy się w rozwoju w wieku 10-11 lat, to w jakim ty tkwisz? 4? 5? 6/10? :P
@Mierzwiak
Ja tam pierwszy raz widziałem B&R jakoś gdy miałem 7-8 lat i już wtedy, od pierwszego obejrzenia - był to dla mnie najgorszy Batman (te latające plastikowe sople, Mr Freeze i Robin latający na ewidentnych linkach przecząc prawom fizyki, brak poczucia zagrożenia nawet gdy zamrażają całe Gotham), ale nigdy film tak zły, jak go wielu malowało. A teraz, po latach, w dobie syfiastych scenariuszów i shared universes, no i przede wszystkim po obejrzeniu produktu filmopodobnego pt. Batman v Superman: Dawn of Justice, doceniam B&R jeszcze bardziej.
A Forevera w dzieciństwie lubiłem po pierwszy seansie najbardziej ze wszystkich części, a po powtórkach co chwilę zmieniałem zdanie, czy lubię bardziej go, czy Batman Returns (oba za pierwszym filmem Burtona). Ostatecznie wolę Returns z kilku powodów, ale BF też lubię i stawiam wyżej od wielu komiksowych adaptacji, np. od trzeciego Iron Mana.
@Mierzwiak
Ja tam pierwszy raz widziałem B&R jakoś gdy miałem 7-8 lat i już wtedy, od pierwszego obejrzenia - był to dla mnie najgorszy Batman (te latające plastikowe sople, Mr Freeze i Robin latający na ewidentnych linkach przecząc prawom fizyki, brak poczucia zagrożenia nawet gdy zamrażają całe Gotham), ale nigdy film tak zły, jak go wielu malowało. A teraz, po latach, w dobie syfiastych scenariuszów i shared universes, no i przede wszystkim po obejrzeniu produktu filmopodobnego pt. Batman v Superman: Dawn of Justice, doceniam B&R jeszcze bardziej.
A Forevera w dzieciństwie lubiłem po pierwszy seansie najbardziej ze wszystkich części, a po powtórkach co chwilę zmieniałem zdanie, czy lubię bardziej go, czy Batman Returns (oba za pierwszym filmem Burtona). Ostatecznie wolę Returns z kilku powodów, ale BF też lubię i stawiam wyżej od wielu komiksowych adaptacji, np. od trzeciego Iron Mana.
27-07-2019, 21:10





