@Wolfman Brzmi to trochę jak zarzut, że w tym filmie dużo się dzieje? Dziwny zarzut.
Są głosy, że podobno pierwotna wersja filmu z nakręconego materiału trwała z 4 godziny - OGLĄDAŁBYM. Gdyż choć wiadomo powszechnie uważa się Imperium Kontratakuje, za najlepszy film, ale moim ulubionym i tym do którego najczęściej wracam jest Zemsta Sithów. Ba nie bez powodu w kinie byłem na tym filmie 6 razy!
Przede wszystkim jest to film na największym ładunku emocjonalnym i posiada wiele świetnych scen. Snappik wrzucił jedną, która jest fenomenalna! Wiadomo znowu OGROMNA zasługa przez muzykę Johna Williamsa, ale też widać, że George Lucas najlepszy jest w opowiadaniu historii za pomocą samego obrazu. Tak jak w Nowej Nadziei scena z Lukiem patrzącym na zachodzące słońca mówiła więcej niż nie jeden dialog, tak samo mamy z tą sceną.
A to nie koniec. Film zaczyna się świetną Bitwą o Coruscant z genialnym początkiem, gdzie bez cięcia kamera podąża za statkami naszych bohaterów.
Co my tam jeszcze mamy?
- Opera, ma się rozumieć!
- Rozmowa Yody z Anakinem
- Obi-Wan lądujący na Utapau i rozmowa z tym aktorem, w świetnej charakteryzacji co był w Mad Max.
- Kuszenie Anankina przez Palpatine'a (każda scena)
- Order 66 - właściwie to wstyd się przyznać, ale z czasem zrozumiałem o co chodzi z tym 66. 6 litera alfabetu F. FF = Friendly Fire!
- Anakin/Vader mordujący Separatystów na Mustafar, kiedy jednocześnie Palpatine ogłasza Imperium (ciary ciary ciary!)
- Pojedynki Anakin vs. Obi-Wan i Palpatine vs. Yoda.
- "You were the chosen one!" - cała ta scena z płonącym Anakinem jest niezwykle przejmująca, ale też świetnie zrealizowana.
- Tak jak i jej następstwo, kiedy Palpatine pojawia się na Mustafar. Najpierw to ujęcie na mechaniczną ręką Anakina, potem cień statku Palpatine i jest mroczny muzyczny temat - kocham!
- Narodziny Vadera, nakładanie maski itd.
- Czy wreszcie przepiękny epilog z tymi wszystkimi scenami i końcem z podwójnym zachodem słońca - CUDO!
Najciekawsze jest, że na youtubie jest wiele scen z prequeli i najbardziej podoba mi się to, że jednymi z najczęstszych komentarzy są te w stylu: "Prequele są złe, ale ta scena jest dobra." "Prequele były jakie były, ale to jest dobre". "Najlepsza rzecz w prequelach!" I najzabawniejsze jest, że z tych ponoć pojedynczych i jedynych dobrych rzeczach w prequelach powoli układają się całe filmy i już nie tylko minuty, a godziny bardzo dobrego materiału.
Ja uwielbiam... kocham Zemstę Sithów! I J.J. Abrams może tylko sobie pomarzyć, aby móc skopiować film i odtworzyć taki ładunek emocjonalny.
P.S. @marsgrey21 mógłbyś mi dać linka, gdzie na oficjalnej stronie mówią, że scena z Rey to tylko wizja?
Są głosy, że podobno pierwotna wersja filmu z nakręconego materiału trwała z 4 godziny - OGLĄDAŁBYM. Gdyż choć wiadomo powszechnie uważa się Imperium Kontratakuje, za najlepszy film, ale moim ulubionym i tym do którego najczęściej wracam jest Zemsta Sithów. Ba nie bez powodu w kinie byłem na tym filmie 6 razy!
Przede wszystkim jest to film na największym ładunku emocjonalnym i posiada wiele świetnych scen. Snappik wrzucił jedną, która jest fenomenalna! Wiadomo znowu OGROMNA zasługa przez muzykę Johna Williamsa, ale też widać, że George Lucas najlepszy jest w opowiadaniu historii za pomocą samego obrazu. Tak jak w Nowej Nadziei scena z Lukiem patrzącym na zachodzące słońca mówiła więcej niż nie jeden dialog, tak samo mamy z tą sceną.
A to nie koniec. Film zaczyna się świetną Bitwą o Coruscant z genialnym początkiem, gdzie bez cięcia kamera podąża za statkami naszych bohaterów.
Co my tam jeszcze mamy?
- Opera, ma się rozumieć!
- Rozmowa Yody z Anakinem
- Obi-Wan lądujący na Utapau i rozmowa z tym aktorem, w świetnej charakteryzacji co był w Mad Max.
- Kuszenie Anankina przez Palpatine'a (każda scena)
- Order 66 - właściwie to wstyd się przyznać, ale z czasem zrozumiałem o co chodzi z tym 66. 6 litera alfabetu F. FF = Friendly Fire!
- Anakin/Vader mordujący Separatystów na Mustafar, kiedy jednocześnie Palpatine ogłasza Imperium (ciary ciary ciary!)
- Pojedynki Anakin vs. Obi-Wan i Palpatine vs. Yoda.
- "You were the chosen one!" - cała ta scena z płonącym Anakinem jest niezwykle przejmująca, ale też świetnie zrealizowana.
- Tak jak i jej następstwo, kiedy Palpatine pojawia się na Mustafar. Najpierw to ujęcie na mechaniczną ręką Anakina, potem cień statku Palpatine i jest mroczny muzyczny temat - kocham!
- Narodziny Vadera, nakładanie maski itd.
- Czy wreszcie przepiękny epilog z tymi wszystkimi scenami i końcem z podwójnym zachodem słońca - CUDO!
Najciekawsze jest, że na youtubie jest wiele scen z prequeli i najbardziej podoba mi się to, że jednymi z najczęstszych komentarzy są te w stylu: "Prequele są złe, ale ta scena jest dobra." "Prequele były jakie były, ale to jest dobre". "Najlepsza rzecz w prequelach!" I najzabawniejsze jest, że z tych ponoć pojedynczych i jedynych dobrych rzeczach w prequelach powoli układają się całe filmy i już nie tylko minuty, a godziny bardzo dobrego materiału.
Ja uwielbiam... kocham Zemstę Sithów! I J.J. Abrams może tylko sobie pomarzyć, aby móc skopiować film i odtworzyć taki ładunek emocjonalny.
P.S. @marsgrey21 mógłbyś mi dać linka, gdzie na oficjalnej stronie mówią, że scena z Rey to tylko wizja?
27-08-2019, 22:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-08-2019, 22:23 przez Lawrence.)





