Najgorsze przy tym filmie jest to, że autentycznie trafiłem na ludzi, którzy nie znają historii Polańskiego i finał był dla nich zwykłą komedią niczym w Bękartach Wojny...
Sam film raczej letni, z tym że naiwnie liczyłem, że Tarantino przysiądzie nad scenariuszem. A tak wyszła zwykła laurka dla epoki, która poza świetnym klimatem, scenografią i bardzo fajną ekipą aktorów nie oferuje nic więcej. Myk z finałem zgrabny i kupuję go, ale chyba już za dużo filmów widziałem, żeby ta brutalność jeszcze mnie brała.
Na powtórkę najszybciej będę miał ochotę, jeśli trafi się okazja zobaczyć na dobrej jakości ekranie z HDR.
Btw czy tylko ja odniosłem wrażenie, że mimo kreowania tandemu Leo-Pitt, to panowie mają tę ekranową chemię mocno wymuszoną?
Sam film raczej letni, z tym że naiwnie liczyłem, że Tarantino przysiądzie nad scenariuszem. A tak wyszła zwykła laurka dla epoki, która poza świetnym klimatem, scenografią i bardzo fajną ekipą aktorów nie oferuje nic więcej. Myk z finałem zgrabny i kupuję go, ale chyba już za dużo filmów widziałem, żeby ta brutalność jeszcze mnie brała.
Na powtórkę najszybciej będę miał ochotę, jeśli trafi się okazja zobaczyć na dobrej jakości ekranie z HDR.
Btw czy tylko ja odniosłem wrażenie, że mimo kreowania tandemu Leo-Pitt, to panowie mają tę ekranową chemię mocno wymuszoną?
27-08-2019, 23:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-08-2019, 23:48 przez Badus.)





