"booksmart" (2019) - bo nie odważę się przywołać polskiego tytułu - czyli nadspodziewanie dobry debiut reżyserski olivii wilde.
jest to całkiem przyjemna komedia o dwóch kujonkach które świętują zakończenie liceum. fabularnie nie ma tu wielkich zaskoczeń, bo wszystko dzieje się podobnie jak w innych młodzieżowych filmach. widać jednak umiejętny balans ciut poważniejszych wątków z tymi czysto komediowymi oraz dużą świadomość w formalnym prowadzeniu historii. mamy tu też ciekawe postacie ocierające się czasem o karykaturę, ciągle jednak dające się zrozumieć i budzące sympatię. co ważne postacie te są całkiem dobrze zagrane (nie licząc może kreacji lisy kudrow która irytuje mnie odstawianiem kolejnej wersji phoebe) a między głównymi bohaterkami daje się wyczuć chemię
polecam i będę śledzić karierę trzynastki
jest to całkiem przyjemna komedia o dwóch kujonkach które świętują zakończenie liceum. fabularnie nie ma tu wielkich zaskoczeń, bo wszystko dzieje się podobnie jak w innych młodzieżowych filmach. widać jednak umiejętny balans ciut poważniejszych wątków z tymi czysto komediowymi oraz dużą świadomość w formalnym prowadzeniu historii. mamy tu też ciekawe postacie ocierające się czasem o karykaturę, ciągle jednak dające się zrozumieć i budzące sympatię. co ważne postacie te są całkiem dobrze zagrane (nie licząc może kreacji lisy kudrow która irytuje mnie odstawianiem kolejnej wersji phoebe) a między głównymi bohaterkami daje się wyczuć chemię
polecam i będę śledzić karierę trzynastki
tak że o.
02-09-2019, 09:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-09-2019, 10:20 przez f.lamer.)





