Ja już tak się przyzwyczaiłem do oglądania jakiejś całości (przynajmniej całego sezonu) w ciągu kilku dni/tygodnia, że czekanie na cotygodniowy odcinek mnie męczy. Zaczęło się od "Gry o Tron" gdzie miałem szczęście obejrzeć 5 sezonów jak już były nakręcone. Jasne, potem były kolejne trzy gdzie się czekało rok a potem co tydzień odcinek, ale to już było "guilty pleasure" więc się nie liczy.
Ale już oglądanie takiej "Sukcesji i czekanie 6 tygodni na kolejnych 6 odcinków mnie po prostu denerwuje.
Ale już oglądanie takiej "Sukcesji i czekanie 6 tygodni na kolejnych 6 odcinków mnie po prostu denerwuje.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
04-09-2019, 14:18





