Przecież w Rises było idealnie na to miejsce, ale zamiast tego woleli pokazać standardowego weterana pijaka (tutaj alkohol zastąpiono piwniczeniem) który wraca z emerytury na ostatnią "misję" a potem w końcu będzie mógł dołączyć do martwej żony (tylko zamiast martwej żony, jest martwa niedoszła ex).
To właśnie wolałbym obejrzeć w kontekście tej postaci. Kogoś kto od ratowania ludzi bardziej karmi swoją obsesję eliminacji przestępczości, by pokazano to jako natręctwo osoby niestabilnej, a nie emanującą dobroć i empatię. Ja widzę w Batmanie chorego dzieciaka w ciele dorosłego, którego infantylny i kompletnie nieżyciowy kodeks dyktuje działania. I to mogliby pokazać, ale tym razem świadomie, a nie udawać że ma to sens. Tylko przenieść tego klasycznego Batmana naprawdę na "nasz świat", i poddać pod wątpliwość sens jego działań i przede wszystkim powód, jak słusznie Mierzwiak zauważył.
Phoenix by to z lekką ręką dźwignął, dodał od siebie jeszcze rzeczy na które teraz nie wpadliśmy, a fani medium byliby nakarmieni. Bo rzeczywistość oddałaby te teorię, że Joker od Batmana nie różni się aż tak mocno, a tutaj pokazaliby że Batman może mieć dosłownie twarz Jokera ;) I w końcu byłby to realistyczny "superbohater" a nie krystaliczna postać komiksowa osadzona w realnym świecie, co się kleiło jak majonez z sernikiem.
Cytat:pogoń za adrenaliną, obsesja, uzależnienie od tego, coraz mocniejsze rozprawianie się z przestępcami aż do przekroczenia granicy i posłania kogoś na tamten świat - to są ciekawe motywy.
To właśnie wolałbym obejrzeć w kontekście tej postaci. Kogoś kto od ratowania ludzi bardziej karmi swoją obsesję eliminacji przestępczości, by pokazano to jako natręctwo osoby niestabilnej, a nie emanującą dobroć i empatię. Ja widzę w Batmanie chorego dzieciaka w ciele dorosłego, którego infantylny i kompletnie nieżyciowy kodeks dyktuje działania. I to mogliby pokazać, ale tym razem świadomie, a nie udawać że ma to sens. Tylko przenieść tego klasycznego Batmana naprawdę na "nasz świat", i poddać pod wątpliwość sens jego działań i przede wszystkim powód, jak słusznie Mierzwiak zauważył.
Phoenix by to z lekką ręką dźwignął, dodał od siebie jeszcze rzeczy na które teraz nie wpadliśmy, a fani medium byliby nakarmieni. Bo rzeczywistość oddałaby te teorię, że Joker od Batmana nie różni się aż tak mocno, a tutaj pokazaliby że Batman może mieć dosłownie twarz Jokera ;) I w końcu byłby to realistyczny "superbohater" a nie krystaliczna postać komiksowa osadzona w realnym świecie, co się kleiło jak majonez z sernikiem.
05-09-2019, 00:50





