Odcinek z Negaduckiem był spoko,nawet jeżeli oznaczało to, całkowicie nowe podejście do Darkwinga Ducka, ale to kupuję,jak i kaczego Christophera Nolana. :)
Zrobienie z Jonesa, komiksowego sąsiedzkiego nemesis Donalda, jego terapeutą też jakoś przyjmuję.
Ale np. to co zrobili w odcinku z lampą i parodia jednej z bardziej kultowych scen z dawnych Kaczych Opowieści mnie porządnie zezłościła.
Podobnie jak wszystko co jest związane z greckimi bogami jest słabe.
I nie wiem czy też wychodzi na dobre robienie z Granita Forsanta takiej niezdary i parodii. W dawnych Kaczych Opowieściachy, czy komiksach czułem bardziej, że to poważny rywal. Ale tutaj to bardziej obiekt do żartów.
A oczekiwany tak przez wielu Kwakefeler został koncertowo zmarnowany.
Zrobienie z Jonesa, komiksowego sąsiedzkiego nemesis Donalda, jego terapeutą też jakoś przyjmuję.
Ale np. to co zrobili w odcinku z lampą i parodia jednej z bardziej kultowych scen z dawnych Kaczych Opowieści mnie porządnie zezłościła.
Podobnie jak wszystko co jest związane z greckimi bogami jest słabe.
I nie wiem czy też wychodzi na dobre robienie z Granita Forsanta takiej niezdary i parodii. W dawnych Kaczych Opowieściachy, czy komiksach czułem bardziej, że to poważny rywal. Ale tutaj to bardziej obiekt do żartów.
A oczekiwany tak przez wielu Kwakefeler został koncertowo zmarnowany.
05-09-2019, 20:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-09-2019, 20:44 przez Lawrence.)





