Obejrzałem po raz pierwszy dość późno, bo w wieku 20-kilku lat - namówiła mnie dziewczyna (aktualnie żona) wcześniej nie widziałem za bardzo sensu po to sięgać.
A potem... wracałem niezliczoną ilość razy. Na półce dwa wydania DVD i dwa wydania (genialnego) soundtracku, z którego co najmniej 3-4 kawałki były na playliście na moim weselu, a potem także na wielu, wielu imprezach.
9/10
Widziałem kilka kluczowych scen z remake'u <rzyg>, więcej mi nie potrzeba.
Polski tytuł był jak najbardziej w porządku.
A potem... wracałem niezliczoną ilość razy. Na półce dwa wydania DVD i dwa wydania (genialnego) soundtracku, z którego co najmniej 3-4 kawałki były na playliście na moim weselu, a potem także na wielu, wielu imprezach.
9/10
Widziałem kilka kluczowych scen z remake'u <rzyg>, więcej mi nie potrzeba.
Cytat:Swego czasu znany pod niesławnym polskim tytułem Wirujący seks.
Polski tytuł był jak najbardziej w porządku.
20-09-2019, 21:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-09-2019, 21:21 przez Gieferg.)





