Ja również się wybieram do kina i to w pierwszych dniach, choć od 2015 roku przeszedłem drogę od fanboya do kogoś, kto podchodzi do kolejnych części bez żadnych emocji. Wkurzało mnie, jak poprowadzili sagę, ale teraz tylko wzruszam ramionami. To jeszcze nie jest obojętność, bo ciekawi mnie jak zakończą ten bałagan, ale nie jest to nawet promil tych emocji, które odczuwałem oglądając OT lub później goszcząc w Expanded Universe.
Kiedyś miałem nadzieję, że zawsze będę się dobrze bawił w "odległej galaktyce", teraz mówię "to tylko film".
Poza tym, nawet jeśli EIX mi się spodoba, to nie naprawi szkód wyrządzonych przez VII i VIII.
Kiedyś miałem nadzieję, że zawsze będę się dobrze bawił w "odległej galaktyce", teraz mówię "to tylko film".
Poza tym, nawet jeśli EIX mi się spodoba, to nie naprawi szkód wyrządzonych przez VII i VIII.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
02-10-2019, 09:57





