"Murder..." mi się podobało, więc z chęcią obejrzę "dwójkę". Muszę tylko zapoznać się najpierw z literackim oryginałem.
Obsada faktycznie nie aż tak gwiazdorska, jak w przypadku "Murder...", ale to akurat nie jest dla mnie problemem.
Obsada faktycznie nie aż tak gwiazdorska, jak w przypadku "Murder...", ale to akurat nie jest dla mnie problemem.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
02-10-2019, 14:38





